Jest już kolejny dzień a dokładnie 5 tego dnia.Ehhh...Tato obudził mnie , mówiąc żebym wreszcie wstała , mieliśmy wyjechać godzinę temu ale co tam..Alex oczywiście nie chciało się ruszyć z łóżka.Wstałam a raczej z przyciągania się spadłam na podłogę.W końcu postanowiłam podnieść się i udać w stronę szafy.Wybrałam:
Patrzyłam na to, żeby było wygodnie a jakoś stylowo.Zeszłam na dół.Tato mówił żebym coś zjadła , lecz ja o tej porze ledwo oczy otwieram...więc.Zasnęłam bym przy jedzeniu.Postanowiłam że zjem coś w drodze.Wychodząc z domu wzięłam plecak , w którym miałam laptop,ładowarki,słuchawki i takie tam.Resztę rzeczy miałam w walizce , którą tato niósł do samochodu.W ostatniej chwili przypomniało mi się nie pożegnałam się z mamą i siostrą.Ale księżniczki nie zbudzę bo się jeszcze zdenerwuję.Poszłam do mamy,przytuliłyśmy się i poszłam do samochodu.Jadąc zasnęłam.Obudziłam się o 10 gdy tato oznajmij mi że wstąpimy do sklepu i kupimy jedzenie na śniadanie , bo nic nie jadłam.Ja chciałam pójść do jakieś knajpy ale tato stwierdził że zajmie to za dużo czasu bo potem musi wrócić i zawieść księżniczkę Mie do chłopaka.Traktują Mie jak księżniczkę , która nie umie pójść na autobus a jest starsza o rok..więc.
Przez czas drogi rozmyślałam jak to będzie.Śpiewać na oczach tylu tysięcy ludzi.Nabrałam stresa.o matko!Jesteśmy na miejscu.Jednak podróż trwała mi szybko bo spałam.Tato zostawił mnie w hotelu , pożegnał się ze mną i pojechał znowu do Gdańska.Bardzo opiekuńczy tatuś,zostawił piętnastoletnia córkę samą w obcym mieście.Wchodząc do pokoju , w którym miałam spędzić przyszły miesiąc mojego życia zorientowałam się , że weszłam do łazienki na korytarzu.Widząc toalety zrozumiałam , że potrzebuje snu .Szybko udałam się w stronę tym razem mojego pokoju.Weszłam a moja mina przypominała skaczącego kota z dachu pokój piękny.Duże łóżko-to co lubię-i mega śliczna łazienka.Wielka wanna.Ughh..nie mogę się doczekać kąpieli ale pierwsze idę spać.
Poszłam spać , obudziłam się o 3 nad ranem.Zachciało mi się jeść..No nie jadłam od 10 rano,więc mogę mieć takie zachcianki.Ale nie puszczą mnie na śniadanie,jest jeszcze noc.Pomyślałam jako odważna Alex sama w Wrocławiu , że pójdę na miasto na burgera.
Zanim znalazłam miejsce gdzie cokolwiek mogłabym zjeść spotkałam meneli pod klubem,i facetów gapiących się nami tymi swoimi napitymi twarzami.Na przeciwko moich oczów okazała się budka z zapiekankami.Kupiłam sobie i udałam się do hotelu.Tym razem spotkałam tylko bezdomnych.Odważna Alex wróciła do hotelu, cała zdrowa i szczęśliwa z swoją odmrażaną zapiekanką, która w ogóle nie była dobra.
Nie chciało mi się spać.Zrobiłam sobie kąpiel,maseczki i inne damskie sprawy , które są niezbędne aby twoja twarz nie wyglądała jak gówno.Skończyłam o 5.Oo nagle chciało mi się spać.O 12 próba to znaczy ze sobie nie po śpie.Nastawiła budzik na 10.Wstał o dziwo bez jęków.Cuda jednak się zdarzają.Ubrałam się w jeansy , oczywiście czarne i mój ulubiony top.Do tego superstary i gotowe.Włosy rozpuściłam i wyprostowałam.Zrobiłam makijaż.Znowu zdarzył się cud.Zrobiłam ładne kreski.
Idąc w stronę sali gdzie odbywać się będą koncerty pogubiłam się.Tyle tu tych ulic.Ehhh..znalazłam drogę o 11:50.Miałam 10minut na pokonanie drogi , która zajmuje 20 minut,lecz zdarzył się kolejny cud , zdąrzyłam.
***************************************************
Dziękuje za 500 wyświetleń.Pozdrowionka dla Natalki,Karoliny i Moniki.My Husband <3

Super rozdział <3 Kocham <3 My wife
OdpowiedzUsuńKochamm <3
OdpowiedzUsuń