poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Rozdział X

Leo zabrał mnie do samochodu.Pojechaliśmy do Warszawy(tam mają koncert za 6 dni).Poszliśmy na spacer i rozmawialiśmy:
-Leo,ja tak nie moge..nie widziałam się z tatą od 2 tygodni, a podobno za tydzień mają go wybudzać.No a teraz tu w domu po prostu chce mi się śmiać.Oni próbują zachowywać się jakby nigdy nic.
-Klara,nie martw się , wszystko zrobie żebyś znowu wruciła do mnie i do taty do Walii.
-Ale ja nie wiem czy da się coś zrobić...gdy tato jest w szpitalu oni majá nade mną prawa rodzicielskie.
-Damy rade księżniczko

Znów wydzwaniali do mnie.W końcu odebrałam...
-Co chcecie?!!
-Kim jest dla Ciebie ten chłopak i jakim prawem z nim pojechałaś?!
-To jest Leo,mój chłopak i mam prawo z nim być , mój tato by się zgodził!!
------rozłączyłam się-----------

- Ohh tak , czyli jestem twoim chłopakiem?!-zapytał Leo
-No wiesz, powiedziałam tak by odpuścili
-Szkoda,pasowała by mi taka opcja
-No wiesz jeśli chcesz...-No ja bardzo chce żebyś została moją księżniczką
-Ja też

Leo pocałował mnie.Poczułam coś w środku...Tak naprawde to czekałam aż mnie zapyta czy zostane jego dziewczyną..
I to zrobił ❤

***6 dni puźniej***
Przez te 6 dni byłam z Leo.Narobiłam sobie tym troche kłopotów bo "rodzice" zadzwonili na policje.Musiałam to wyjaśniać ale niezwykle miła Pani policjantka postawiła po mojej stronie i pozwoliła mo zostać z Leo i z jego Mamą przez ten czas co będą w Polsce.Dziś był dzień koncertu.Przyjechał do Polski Charlie.Taj sie cieszę że go poznałam.Jest taki miły i zabawny i inteligenty.Po koncercie musiałam wracać do domu.Pożegnanie z Leo było trudne...

***2 tygodnie puźniej***
Dłużej nie wytrzymam!! Jutro wybudzają tate a ja musze tu być..

Weszłam na internet kupiłam bilet do Londynu.Tak,uciekam z tąd.Zobacze się z Leo i Charlie ale również będę przy tacie.Spakowałam się i wsiadłan w pierwszy-lepszy bus i pojechałam na lotnisko.Gdy byłam na miejscu zaczeły się telefony..Nie odebrałam.Wsiadłam do samolotu i poleciałam.Gdy byłam na miejscu zadzwoniłam do Leo.
-Leo,co robisz?
-Nic,a czemu dzwonisz?
-Bo mam taką małą prośbę.
-Jaką?
-Przyjedziesz na lotnisko główne w Londynie?
-PRZYLECIAŁAŚ?
-Tak,nie wytrzymałam tam dłużej.
-Już jade ,będe za 1h.
-Czekam.

***Leo***
Klara przyleciała!! Mega sie cieszę.Tak dawno się nie widzieliśmy.Dzwonie po Charliego żeby mnie podwiózł do Klary i jedziemy!
-Charlie,przyjeżdżaj do mnie! Jedziemy na lotnisko po Klare.
-Przyleciała?
-Tak
-To fantastycznie stęschniłem się za nią.
-Ja bardziej-zaśmiał się Leo

Dziękuje za przeczytanie ❤❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz