-Hmmm....przyjaciółka z dziećmi ?! Ty znasz tu kogoś-zapytałam mamę
-No tak , kiedyś byłam tu na wakacjach i ją poznałam.
-Okey.No to pójdę się przebrać, przecież muszę jakoś wyglądać , a tak propo to ile mają lat te dzieci ?
-Chłopak rok starszy a dziewczyna 2 lata młodsza
-To fajnie.
Przebrałam się w piękną,miętową sukienkę.
Zadzwonił dzwonek.Moja mama otworzyła drzwi, przywitała się z gośćmi. Usłyszałam znajomy głos. Mama mnie zawołała na dół na kolację. Zeszłam , podeszłam do drzwi a tam "Leondre Devries". Zdębiałam. Udając że nie wiem kim są, przywitałam się z nimi i poszliśmy do stołu. Leo usiadł koło mnie . Dziwnie się czułam. Zawsze marzyłam o takiej chwili a teraz nie wiem co robić. Próbuje zachowywać się normalnie ale jak?! Po kolacji mama powiedziała żebym zaprowadziła ich do swojego pokoju. Zgodziłam się i to zrobiłam. Siedliśmy na łóżku i zaczeliśmy rozmawiać , ja przeważnie przytakiwałambo mój angielski..no nie jest najlepszy . Gdy zaczełam rozmawiać z Tilly Leo cały czas patrzył się na moje wilkie niebieskie oczy. Nie wiedziałam co zrobić. Po 2 godzinach rozmawiania z leo i tilly musieli już jechać do domu. Pożegnałam się z nimi i poszłam się myć a potem spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz