niedziela, 24 kwietnia 2016

"Always Be Yourself" #5 "Don't Look Back"

Wchodząc na tą wielką sale nie wiedziałam gdzie się udać.A no tak.Omówiłam się z czekać koło wejścia.Zaraz ma ktoś po mnie wyjść.Po dwóch minutach przyszedł jakiś gościu w czarnych okularach.Zaprowadził mnie do sali gdzie byli już prawie wszyscy.Zaraz dojechać mieli tylko chłopaki z BaM i Jeremi.Przywitałam się z resztą.Są naprawdę mili.Rozmawialiśmy o koncertach.W czasie rozmowy z Sylwią Lipką otworzyły się drzwi.Weszli chłopaki z Bars and Melody.Wszyscy zaczęli  się z nimi witać.Na końcu podeszli do mnie i zapytali czy to ja jestem tą sławną Alex , o której wszyscy mówią jak to bosko śpiewa.Zaśmiałam się i odpowiedziałam że Tak.

Zaczynały się próby.Z chłopakami zaczęliśmy rozmawiać o koncertach i jak się powinno zachowywać podczas występów.Z Charlim zaczęliśmy rozmawiać o śpiewie.Leo chyba to znudziło i zmienił temat o ładnej pogodzie.W sumie rozmawialiśmy cały dzień.Przeważnie oni zaczynali bo mój angielski.O dziwo nie było najgorzej.

Opowiadali mi o swoich fankach,jak bardzo ich wspierają i takie tam.

Nadszedł czas na próby śpiewu.Pierwsze zaczął śpiewać Jeremi,potem Sylwie a potem ja.Miałam stresa,lecz on minął po tym jak zaczęłam śpiewać.Czułam , że ktoś się na mnie patrzy,w moje oczy.Był to Leo.Popatrzyłam na niego a on się uśmiechnął.Na samym końcu próby mieli Leondre i Charls .Na żywo śpiewają/rapują jeszcze ładniej.

Po próbach wszyscy się rozeszli w stronę swoich hoteli.W między czasie wraz z Leondre wymieniliśmy się numerami.Nie spodziewałam się tego ale chyba się zakumulowaliśmy.Z Charlim też się fajnie rozmawia, ale większość czasu przebywał z gronem ludzi z swojego rocznika.Rozumiem go,też bym za bardzo nie chciała cały czas rozmawiać z osobą o 3 lata młodszą, ale co tam.
 
Wychodząc z sali koncertowej zatrzymał mnie Leo,zapytał o której jutro będę tutaj (na sali).Opowiedziałam że o 12.Przecież mamy tu być tak codziennie.Chyba o tym nie wiedział.
 
Po tym odeszłam.Udałam się do hotelu.Była 19 więc zeszłam na kolację.Zjadłam kanapki i wypiłam kawę.Już udając się do pokoju otrzymałam telefon.Był to Leo.
 
-Hej , co robisz?
 
-Idę do pokoju i mam zamiar nic nie robić a ty?
 
-To samo,więc możemy porobić nic razem ok?
 
-Okey,wyślę ci adres mojego hotelu sms-em.
 
-Czekam.
 
 
Wysłałam mu ulice i numer pokoju.Powiedział , że będzie za 15 minut.Zdziwiłam się że do mnie zadzwonił.
Poszłam do łazienki i przebrałam się w nowe ciuchy.Zrobiłam nowy makijaż i uczesałam włosy.Początkowo myślałam że zostawię je rozpuszczone , ale po chwili upięłam
je w koka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz