Szybko wybiegłem z domu.Gdy dotarłem do przystanku sprawdziłem rozkład jazdy.Autobus był dopiero z 1h.Postanowiłem pojechać do szpitala rowerem, więc wróciłem do domu.Wyciągnąłem rower z garażu i pojechałem w stronę szpitala.
Będąc w szpitalu kierowałem się w stronę sali operacyjnych.Na miejscu czekał ojciec Klary.Cały zestresowany i smutny.Zapytałem się go co z nią.On odpowiedział mi "Walczą o nią,jej serce odmawia współpracy". Jeszcze bardziej się zmartwiłem.Nie wiedziałem co z sobą zrobić.Operacja trwała już kilka godzin. Pielęgniarka wyszła nagle z bloku operacyjnego rozmawiając przez telefon"Potrzebna jest krew, dziewczyna umrze jeśli jej nie dostanie,potrzebna jest grupa 0". Ojciec Klary podbiegł do niej i próbował pytać co z nią ale pielęgniarka nie miała czasu odpowiedzieć.Musiała znaleźć krew.Nagle przypomniało mi się że Charlie ma tą grupę.Kiedyś byliśmy razem na badaniach krwi i słyszałem jak podawał swoją grupę lekarce.Musze szybko do niego zadzwonić.
- Charlie.Prawda że masz grupę 0 krwi?
-No tak a co?
-Klara.......ona miała wypadek a teraz potrzebuje krwi , ma taką grupę jak twoja. Proszę przyjedź do szpitala i pomóż jej.BŁAGAM.
-Jak to.! Już jadę.
Po dziesięciu minutach Charlie zjawił się w szpitalu.Poszedł na pobranie krwi jednak okazało się że doszło do pomyłki......Charlie nie ma grypy 0.
Nie wiedziałem co zrobić i podszedłem do pielęgniarki i powiedziałem żeby zbadano moją krew.Nigdy nie miałem tego badania bo się bałem.
************PO BADANIU****************
Okazało się że to ja mam grupę 0.Chyba wtedy w klinice doszło do pomyłki .Postanowiłem szybko żeby pobrali mi krew i dali Klarze.Ona potrzebowała jej dużo więcej niż się daje za pierwszym razem.Tak,oddałem tyle krwi ile potrzebowała.Wiem, że to zagraża mojemu zdrowiu ale ona jest w tej chwili najważniejsza.
****************PO OPERACJI*****************
Skończyła się już ta 8- godzinna operacja.Wywieźli ją na OIOM.Nie pozwolili wejść.Lekarze mówili jeszcze chwila i by mogła nie przeżyć.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz