wtorek, 12 kwietnia 2016

Rozdział XXI

Całą noc zastanawiałam się co by było gdyby tato lub Pani Victoria weszła do pokoju.W najgorszym przypadku by rozeszli się z tatą bo my,ale ja nie chce żeby tato był nieszczęśliwy przez mnie..

Jest już rano.Obudziły mnie kroki Victorii, która szła w stronę pokoju wraz z Tilly .Obudziłam Leo i kazałam mu szybko iść na swój materac.W ostatniej chwili Leo położył się Victoria weszła i zadała pytanie "Co zjemy na śniadanie". Wybuchałam śmiechem i powiedziałam że po proszę tosty.Leo szybko powiedział "ja też".Mama Leo wyszła i powiedziała żebyśmy zeszli za 10 minut na dół.Leo przyszedł do mnie i mnie pocałował. Zaczęliśmy się śmiać.Poszłam do łazienki , ubrałam się i umyłam.Leo ubrał się i wcześniej zeszedł na dół.
'
Gdy zeszłam na dół , Leo podszedł do mnie i chciał mnie pocałować.Ja szybko się usunęłam i powiedziałam mu żeby się ogarnął, przecież my nie możemy być razem.Przez resztę śniadania siedzieliśmy daleko od siebie.no nie mogłam...Leo cały czas się uśmiechał i patrzył na mnie.Całą tą szopkę przerwał Tato.Powiedział do Leo "Kończ szybko śniadanie bo jedziemy do miasta,wybierzesz meble do swojego pokoju".Leo oczywiście się zgodził.

Gdy chłopaki byli w mieście przyszła do mnie mama Leo.Zaczęła gadać.Chciała przeprosić za zachowanie Leo.Ja nie odpowiedziałam nic bo chciałam udawać obrażoną.Na koniec dodała "Teraz jest inaczej , ja z twoim tatą jesteśmy razem , próbuj traktować Leo jak  brata".Jak to ja jak zwykle zepsułam wszystko i  dodałam "ale ja nie umiem ". Ona odpowiedziała "Wiem że go nienawidzisz ale spróbuj chociaż".Ja odpowiedziałam trochę sarkazmem "Spróbuję, przecież chcę żebyście byli szczęśliwą parą i na zawsze".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz