środa, 25 maja 2016

"Always Be Yourself" #17 ~Dlaczego życie tak rani?~

-No dobrze,ale śpi w gościnnym.

-No a niby gdzie miał by spać?-powiedziałam myśląc że się nie domyśli.

-No nie wiem.-i ta jego mina..

-To ja go zaprowadzę-i  tak zrobiłam.Pokazałam Leo gdzie niby ma spać no i poszliśmy do mnie.Leżeliśmy przytuleni do siebie.Na szczęście nikt nie wparował bez zaproszenia.Ufff.Ulga.Bo zachowanie ojca...No nie lubi gdy mam chłopaka.Ehhh..chyba każdy ojciec tak ma.

Z chłopakiem oglądaliśmy film.Jak zwykle zasnęłam.Brunet zrobił tak samo.Wiem , że nie zasnął wtedy jak ja bo odłożył laptopa.Mógł pójść do siebie ale nie zrobił tego.Przebudziłam się jak była trzecia w nocy.Świetnie.Nie umyłam się nic.Wzięłam ciuchy z walizki.Tak, nie rozpakowałam się jeszcze.I poszłam do toalety.Oczywiście brunet nie spał.Bo w czasie mycia wparował do łazienki.Muszę następnym razem się zamknąć.Oczywiście wyszedł od razu jak go zauważyłam.Ubrałam się i weszłam do pokoju.

-Idź do siebie.-powiedziałam śmiejąc się , ponieważ zaczął mnie łaskotać bym nic nie zdołała powiedzieć.

-Jestem.

-Chyba u mnie.No weź bo jeszcze ktoś zobaczy.

-Nic złego nie robię.Tylko Cię łaskoczę i całuję. Czy to grzech?-powiedział robiąc swoją minkę.

-Tak.-Powiedziałam i pocałowałam Leo w policzek.

-To mogeee zostać?-zapytał przyciągając słowo mogę.

-No dobra ale wina będzie twoja jak coś.

-Okey a teraz kobieto daj mi spać. 

-Ale mi się nie chce.-Powiedziałam robiąc smutną minkę.
No i zaczął mnie łaskotać.

-No dobra już chce.-powiedziałam.

I tak nie spałam tylko patrzyłam na bruneta.

***
Rano.Obudziłam się i poszłam do łazienki.Taaa mądra decyzja , żeby Leo u mnie spał.Tato wparował do mojego pokoju gdy poszłam do łazienki.Jego mina pobiła wszystko.Leo wyskoczył z łóżka i wyszedł.Widziałam tylko  a raczej słyszałam jak powiedział "Powodzenia i przepraszam".

-Dlaczego spał u Ciebie?
Coś między wami zaszło?
Kim on jest dla Ciebie , że u Ciebie spał?
Czy was coś łączy?

Takie pytania zaszły , na które nie odpowiedziałam.Wchodząc do pokoju chcąc zabić Devries'a usłyszałam "Masz kare na spotykanie  się z nim i na wychodzenie z domu"ZAJEBIŚCIE.Nie mogę się spotykać z osobą , na której mi najbardziej zależy.Nie mogę widzieć osoby , którą najbardziej kocham.Jak głupia zaczęłam płakać w poduszkę.Leo dzwonił miliony razy i pisał miliardy wiadomości.Nie miałam ochoty na nic.Tylko napisałam mu:.

Do Leondrethelion xx

o 19 na FaceTime

Od Leondrethelion xx

Okey,Kocham Cię.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz