piątek, 13 maja 2016

"Always Be Yourself" #13 ~Życie jest pełne zmian , nie zawsze ty ich chcesz ale pamiętaj , że by się nie podwać".

(pokój hotelowy , miał być na końcu postu no ale problemy techniczne)
Ostatnie dni były cholernie dziwne.Jestem z Leo co było moim marzeniem i moja rodzina , która nie jest już rodziną.Dlaczego?!!!!Dlaczego spotkało się to mi.Pierwsze ojciec , który nas zostawił a teraz moja matka.I jeszcze ten dzisiejszy ,pieprzony kac.I pewnie z karzą mi wybierać pomiędzy tatą a mamą , ale mimo tego , że tato nie jest moim "prawdziwym" ojcem to zostanę z nim.Kocham Go bardzo.To on podawał mi chusteczki jak płakałam z powodu chłopaka.Z powodu Kuby.

Kuba to mój były.W wieku czternastu lat pewien szesnastletni Kuba zakochał się we mnie a ja w nim.On był ogólnie fejmem na , którego leciała cała szkoła.Hehe.Alex chodziła z fejemem.Taaa żałuję tego jak nic w moim życiu.Po pewnym czasie "pilnował mnie".Tak...Nie mogłam wychodzić na jakieś imprezy , na sylwestra bez niego itp.W końcu z nim zerwałam ale on oczywiście nie mógł przyznać się swoim kolegom, że to on jest debilem i nachodził mnie,no nękał chciał ,żębym mu wybaczyła.
Niech se pomarzy.
No i w końcu tato poszedł na policję , zgłosił , że mnie nęka itp.I sprawa się skończyła a teraz Kuba gdy mnie widzi trzyma się daleko.Hehe , lubie robić mu na złość i podchodzę do jego kumpli gdy są z Kubą no i witam się uściskiem.Jego mina jest bezcenna.

No a wacając do tematu to siedzę sobie na łóżku i dopiero zorientowałam się , że nie ma Leo.Zamyśliłam się i nie zobaczyłam ,że mi chłopak uciekł.(XD).Napisał SMS , że musiał pójść do mamy do hotelu.Muszą coś załatwić czy coś.W sumie cieszę się , zę sobie poszedł.Nie żeby coś ,ale potzebuje samotności.Muszę to przemysleć.

Moja mama ma nowego faceta.AHA(XD).Mój tato jest sam a drugi TEŻ MA NOWĄ RODZINĘ.WTF.Moja rodzina teraz dzieli się na trzy.Ja i Mia i Tato , Matka i Bartuś.Czujecie ten sarkazm?.no i mój ojciec i jego żonka i dzieci.Wakcje będę musiała dzielić na trzy.Swag.Nie no na serio to nie zamierzam odwiedzać matki a ni ojca.Zostanę z tatą.Jak coś to tato to ten mój nie bilogiczny a ojciec to bilogiczny.***Zasnęła.Miałam prawo bo cało nocna impreza a co z tym związane kac.Hehe.Obudziłam się po 17 i byłam głodna.Nadal bolała mnie głowa.Postanowiłam zamówić pizze.Tak wiem , będę gruba.W sumie pizza doszła do mnie w dwadzieścia minut.BRAWO dla kierowcy i kucharza.Zjadłam pizze i zaczęłam przeglądać wiadomości , posty, zdjęcia itp.Na facebook'u napisała mi moja siora.W wiadomości było napisane , że dowiedziała się o matce i o ojcu i nie wie co zrobić bo ojciec chyba się załamał.Odpisałam jej , żeby zostawiła go w spokoju.musi sam sobie to uświadomić , że matka nas zostawiła.Gdy zerwałam z chłopakiem(Nie kubą xd)to chciałam samotności.Nie lubiłam jak ktoś wchodził do pokoju i mi gadał coś...*** tygodnie później. Od tych wszystkich zdarzeń minęło trzy tygodnie.Jutro zaczynają się koncerty(jaki mam zaciesz) a dzień po koncertach jadę do matki poznać jej "chłopaka"(xd). Bartek się nazywa.(Wiem , mówiłam wcześniej).Zajebiście.Rodzinny obiadek zapoznawczy.Mam poznać Bartka i jego córkę(niby w moim wieku).Dzień po tym zjebanym dniu jadę do Gdańska , pakuję się i jadę do Filipa moją kochaną psiapsiułe a następenego dnia jadę do Gdańska a z Gdańska do warszawy na lotnisko.Ale mam zajebiste szczęście.Jednak nie będziemy mieszkać w Port Talbot.Tylko w mieście oddalonym o godzine.Dobrze , że tylko godzinę. Idę dziś na próby.Takie już oficjalne.Leo z Charls'em mają teraz a ja wieczorem.Więc idę teraz z Gabi na zakupy.No takie też oficjalne bo muszę mieć zajebiste ciuchy na koncert c'n?.ale ogólnie po miastach nie bęę jeżdziła autobusem z polskimi artystami tylko autobusem Leo.HEHE fejm. ***3 godziny później.Byłam z moją Gabi na zakupach i kupiłam mega ciuszki.No i idę na próby.***po próbach.Próby mineły szybko.Zaśpiewałam piosenki , które zaśpiewam jutro i pokazali mi ogólnie jak ruszać się na scenie itp.Wróciłam do hotelu po 22.Więc trochę się nam zeszło.Wchodząc do pokoju od azu zaczęłam się pakować w walizki i sprzątać w pokoju.Bo tu moja ostatnia nic.HEHE.Na koniec postu wrzuce wam ogólnie jak wyglądał ten pokój.Po pólnocy przyszedł Leo.No i wiadomo.Nie spaliśmy całą noc.Ogólnie było romantycznie itp.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz