Ostatnie dni były cholernie
dziwne.Jestem z Leo co było moim marzeniem i moja rodzina , która
nie jest już rodziną.Dlaczego?!!!!Dlaczego spotkało się to
mi.Pierwsze ojciec , który nas zostawił a teraz moja matka.I
jeszcze ten dzisiejszy ,pieprzony kac.I pewnie z karzą mi wybierać
pomiędzy tatą a mamą , ale mimo tego , że tato nie jest moim
"prawdziwym" ojcem to zostanę z nim.Kocham Go bardzo.To on
podawał mi chusteczki jak płakałam z powodu chłopaka.Z powodu
Kuby.
Kuba to mój były.W wieku czternastu
lat pewien szesnastletni Kuba zakochał się we mnie a ja w nim.On
był ogólnie fejmem na , którego leciała cała szkoła.Hehe.Alex
chodziła z fejemem.Taaa żałuję tego jak nic w moim życiu.Po
pewnym czasie "pilnował mnie".Tak...Nie mogłam wychodzić
na jakieś imprezy , na sylwestra bez niego itp.W końcu z nim
zerwałam ale on oczywiście nie mógł przyznać się swoim kolegom,
że to on jest debilem i nachodził mnie,no nękał chciał ,żębym
mu wybaczyła.
Niech se pomarzy.
No i w końcu tato poszedł na policję
, zgłosił , że mnie nęka itp.I sprawa się skończyła a teraz
Kuba gdy mnie widzi trzyma się daleko.Hehe , lubie robić mu na
złość i podchodzę do jego kumpli gdy są z Kubą no i witam się
uściskiem.Jego mina jest bezcenna.
No a wacając do tematu to siedzę
sobie na łóżku i dopiero zorientowałam się , że nie ma
Leo.Zamyśliłam się i nie zobaczyłam ,że mi chłopak
uciekł.(XD).Napisał SMS , że musiał pójść do mamy do
hotelu.Muszą coś załatwić czy coś.W sumie cieszę się , zę
sobie poszedł.Nie żeby coś ,ale potzebuje samotności.Muszę to
przemysleć.
Moja mama ma nowego faceta.AHA(XD).Mój tato jest sam a drugi TEŻ MA
NOWĄ RODZINĘ.WTF.Moja rodzina teraz dzieli się na trzy.Ja i Mia i
Tato , Matka i Bartuś.Czujecie ten sarkazm?.no i mój ojciec i jego
żonka i dzieci.Wakcje będę musiała dzielić na trzy.Swag.Nie no
na serio to nie zamierzam odwiedzać matki a ni ojca.Zostanę z
tatą.Jak coś to tato to ten mój nie bilogiczny a ojciec to
bilogiczny.***Zasnęła.Miałam prawo bo cało nocna impreza a co z
tym związane kac.Hehe.Obudziłam się po 17 i byłam głodna.Nadal
bolała mnie głowa.Postanowiłam zamówić pizze.Tak wiem , będę
gruba.W sumie pizza doszła do mnie w dwadzieścia minut.BRAWO dla
kierowcy i kucharza.Zjadłam pizze i zaczęłam przeglądać wiadomości , posty, zdjęcia itp.Na facebook'u napisała mi moja
siora.W wiadomości było napisane , że dowiedziała się o matce i
o ojcu i nie wie co zrobić bo ojciec chyba się załamał.Odpisałam
jej , żeby zostawiła go w spokoju.musi sam sobie to uświadomić ,
że matka nas zostawiła.Gdy zerwałam z chłopakiem(Nie kubą xd)to
chciałam samotności.Nie lubiłam jak ktoś wchodził do pokoju i
mi gadał coś...*** tygodnie później.
Od tych wszystkich zdarzeń minęło trzy tygodnie.Jutro
zaczynają się koncerty(jaki mam zaciesz) a dzień po koncertach
jadę do matki poznać jej "chłopaka"(xd). Bartek się
nazywa.(Wiem , mówiłam wcześniej).Zajebiście.Rodzinny obiadek
zapoznawczy.Mam poznać Bartka i jego córkę(niby w moim
wieku).Dzień po tym zjebanym dniu jadę do Gdańska , pakuję się
i jadę do Filipa moją kochaną psiapsiułe a następenego dnia jadę
do Gdańska a z Gdańska do warszawy na lotnisko.Ale mam zajebiste
szczęście.Jednak nie będziemy mieszkać w Port Talbot.Tylko w
mieście oddalonym o godzine.Dobrze , że tylko godzinę. Idę
dziś na próby.Takie już oficjalne.Leo z Charls'em mają teraz a ja
wieczorem.Więc idę teraz z Gabi na zakupy.No takie też oficjalne
bo muszę mieć zajebiste ciuchy na koncert c'n?.ale ogólnie po
miastach nie bęę jeżdziła autobusem z polskimi artystami tylko
autobusem Leo.HEHE fejm. ***3 godziny później.Byłam z moją Gabi
na zakupach i kupiłam mega ciuszki.No i idę na próby.***po
próbach.Próby mineły szybko.Zaśpiewałam piosenki , które
zaśpiewam jutro i pokazali mi ogólnie jak ruszać się na scenie
itp.Wróciłam do hotelu po 22.Więc trochę się nam zeszło.Wchodząc
do pokoju od azu zaczęłam się pakować w walizki i sprzątać w
pokoju.Bo tu moja ostatnia nic.HEHE.Na koniec postu wrzuce wam
ogólnie jak wyglądał ten pokój.Po pólnocy przyszedł Leo.No i
wiadomo.Nie spaliśmy całą noc.Ogólnie było romantycznie itp.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz