sobota, 7 maja 2016

"Always Be Yourself" #12 ~I love you , I hate you~

Za długo nie pospaliśmy.Dostałam SMS o 3 rano.

Od Gabi xx

Alex twoja matka jest w klubie i się upiła.No dziwnie się zachowuje.Proszę przyjedź sama nie dam rady jej ogarnąć.

Do Gabi xx

Już idę.Nie wierze co jej w głowie się popierdoliło.

-Leo,Leo,Leo,Leo-szturchałam go by się obudził.

-Co się stało że mnie budzisz kobieto?!-powiedział zaspany.

-Dostałam SMS od Gabi.Moja matka się upiła no i wiesz.Muszę coś z tym zrobić więc idę.

-Idę z tobą.-powiedział stanowczym głosem i pocałował mnie.

-Nie.Nie chcę byś widział ją w takim stanie.-powiedziałam.

-Wiele rzeczy już widziałem.

-No dobra.

-To ja idę się w coś ubrać.

-Nie , możesz zostać ubrana w ananasy.Słodko tak wyglądasz.

-Dziękuje, ale chyba postawię na inne ciuchy.

Poszłam do łazienki i wybrałam ten zestaw ciuchów.
Włosy zostawiłam rozpuszczone.Wzięłam telefon i włożyłam klucze od pokoju w kieszonkę od spodni.

~W klubie~

Podeszłam do Gabi a Leo za mną.

-Gdzie ona jest?-powiedział zdenerwowana.Chciało mi się płakać bo nagle jednego dnia dowiadujesz się , że twoja matka zdradza twojego ojca i jest upita w klubie a potem , że chłopak , którego kochasz chce być twoim chłopakiem.Mojego życia nie ogarniesz.

-Siedzi tam , kłóci się z barmanem.

-Idę do niej.


-Nie , Ja z Leo weżniemy ją zaprowadzimy do hotelu.-Powiedział Charlie.

-Ale....
 
-Nie ma Ale.-powiedziałem i pocałowałem Alex w policzek.
 
 
****Leo****
 
Podeszliśmy do kobiety.Nie chciała iść.Ale jakoś ją wyciągnęliśmy.Zaczęliśmy iść w stronę hotelu , ale wiadomo było , że dalej nie pójdziemy.Jest za bardzo pijana.
 
 ***Charlie***
 
-Charlie , masz samochód.-powiedział Leo.

-Dobry pomysł ale piłem.
 
 ***Alex***

-Nikt tu inny nie prawa jazdy?-powiedziałam z nadzieją.

-No Alex!.Mam 16 lat.Nie mam.(XD)

-No to zajebiście.

-Chłopaki z Gabi poszli szukać taksówki czy coś a ja zostałam z matką.


-Kurwa co ty narobiłaś?-powiedziałam,nienawidzę ją za to co zrobiła.przecież tato , on był zawsze gdy ona tego potrzebowała.ZAWSZE.Gdy miała raka siedział u niej w szpitalu całe dni i noce.I teraz nagle zapomniała o tym wszystkim.

-Odzywaj się do matki jak powinno się.wypraszam sobie takie słownictwo.

-A ja wypraszam sobie twoje cholerne zachowanie.Zachowałaś się jak pieprzona nastolatka.

-Wcale nie.Teraz jestem szczęśliwa.Z twoim ojcem było inaczej,nie kocham go.Chcę żebyś razem z Mi'ą poznała Bartka.I żebyście zamieszkały ze mną.

-Ciebie coś boli?.

-Zepsułaś mi ten dzień.Ten dzień , na który czekałam lata.DZIĘKUJE.

-Na jaki dzień?

-JUŻ ŻADEN.Siedź tutaj ja zarz przyjdę z Leo , Charlim i Gabi.Zawieziemy Cię do hotelu a jutro porozmawiamy.
 
~Nie zręczna chwila ciszy~



-Oooo, nareszcie.Ile miałam czekać?-podeszłam do Leo i mocno Go przytuliłam.

-Nie mamy taksówki.Idziemy piechotą.

-Dasz radę?-zapytałam się matki.

-Nie idę z wami.Zaraz Bartek po mnie przyjedzie.

-Aha.


-O to Alex idziemy do klubu.Wyluzujesz się.-powiedział Leo.

-Chętnie.

-Tylko nie pij alkoholu.

-Mam zamiar się upić a jutro rzygać , więc wiesz...nie masz nic do gadania.-powiedziałam z uśmiechem.

-Dobry pomysł-Poparł Leo.


W klubie bawiliśmy się super.Wypiłam kilka drinków , ale to na od luzowanie a nie bo piję alko jak jakaś zbuntowana nastolatka.Do hotelu wróciliśmy o szóstej rano.Może te kilka drinków było za dużo.Cholernie boli mnie głowa i chce mi się spać.Położyłam się na łóżko i od razu zasnęłam.Leo chyba też.Był w gorszym stanie.No więc tak...Jutro a raczej dziś nie pójdziemy na próby.

***12***

Obudził mnie Leo.Urwał mi się film.Pamiętam wszystko doskonale do rozmowy z mamą a potem to jakieś części.

-Cześć Kotku.-powiedział w dobrym humorze.

-Daj mi spać.-powiedziałam

-Widzę , że pierwsza poważna imprezka?-zaśmiał się

-Nie...Był taki okres(XD) w moim życiu ze było ich sporo.Ale nie chce wnikać do tego okresu (XD).

-No okey, chcesz jakieś leki przeciw-bólowe?

-Chciałabym ,ale zanimdogadasz się z sprzedawczynią w aptece miną wieki.

-W sumie racja.

-No dobra , muszę się iśc umyć.Wyglądam jak gówno.

-Wcale nie.Kocham Cię nawet taką.

-Ja Ciebie też.
 
Wzięłam z szafki ciuchy , ręcznik,szczotkę do włosów i kosmetyki.I udałam się do łazienki.
 

 


Włosy pokręciłam.


I pomalowałam się w ten sposób.









**************************
Hejka ,Postanowiłam napisać prolog o Gabi i Filipie i Mi.
Więc nie zdziwcie się jeśli pojawi się prolog.Nie  będzie on oznaczał nowej historii :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz