sobota, 14 maja 2016

"Always Be Yourself" #14 ~"Koncerty,koncerty i po koncertach"~

Obudził mnie wzrok Leo-Patrzył się na mnie i nie zorientował się , że od pół godziny nie śpię.

-Cześć kochanie-powiedział Leo.

-Witam, która godzina-odpowiedziałam zaspana.

-Nie chcesz wiedzieć.-odpowiedział z uśmieszkiem na twarzy.

-No mów.-nie chciało mi się wsiąść telefon i samej zobaczyć.Tak wiem jestem leniem.

-Jeste...jest...jest 12-zaśmiał się jeszcze bardziej.

-Ja pierdziele!!-powiedziałam po polsku.

-Za pół godziny mam M&G.O mój Boże.Wyskoczyłam z łóżka.Wzięłam ciuchy i pobiegłam do łazienki.

Leo.

Alex wybiegła z pokoju do łazienki jak poparzona.Wzięła jakieś ciuchy i tyle ją widziałem.Ja ubrałem się w czrane rurki i bluzkę z mojego sklepu.Z tego co wiem Charls z Gabi czekają już w budynku.Mamy pół godziny i M&G.Lubię te chwile gdy fanki podbiegają do nas i się przytulają.Nie ogłaszaliśmy nikomu , że jesteśmy razem.Więc na razie nie ma afery jak była z Charlim z Gabi.


Wyszliśmy z hotelu.Mamy jeszcze 15 minut do M&G , więc brawa dla Alex.
To chyba jej rekord.Wchodząc na posesje klubu widzieliśmy fanki stojące w kolejce.Nasi ochroniarze odgradzali nam drogę.Jakoś przeszliśmy.Oczywiście Alex stanęła i zaczęła robić sobie zdjęcia z fankami co nie mają M&G.Ja w tym czasie poszedłem do mojej garderoby.Zastałem w niej Charliego i Gabi.

-Gdzie jest Alex?-zapytała Gabi.

-Stoi na dworze i robi sobie selfie.-stwierdziłem.

-Coo?-zapytała.

-No z fankami.-zaśmiałem się.

-A to wszystko rozumiem , już myślałam , że jest uzależniona.-powiedziała Gabi.

Alex.

Wchodząc do klubu zatrzymałam się obok grupy dziewczyn i chłopaków śpiewających moją piosenkę.Nie wiedziałam co widzę i słyszę.
Podeszłam obok nich i się przewiałam. Ich miny były bezcenne.Zaczęliśmy się przytulać i robić zdjęcia.Gdy zorientowałam się , że jest 12:30 pobiegłam do wejścia i udałam się w stronę M&G.Taka kolejka ludzi.Tyle ludzi chcący zrobić sobie zdjęcie ze mną.Niesamowite.

Po M&G i koncercie.

Było...po...prostu...WOW.Ludzie niesamowici.Cała sala podniosła serca.
Ps.Moja grupa na fb nazywa się "Serduszka Alex".Łza poleciała mi po policzku.Tyle niesamowitych twarzy.aż na sercu się miło zrobiło.Po koncercie wsiedliśmy do autobusu chłopaków.Ruszyliśmy z Wrocławia do Katowic.
Dzień zaczął się tak samo.M&G,koncert,autobus i podróż do kolejnego miasta.Tym miastem był Kraków a potem Częstochowa,Warszawa.Te dni mijały tak samo fantastycznie.Tysiące fanów i oznaczeń na instagramie ze zdjęciamy ze mną.Ahhh szkoda , ze to już minęło.

Jest już po ostatnim koncercie.Leo z Charlim pojechali do Anglii a Gabi do swojego domu a ja do Gdańska.Jutro sprawa o rozwó rodziców.Lecz ja ja jadę się tylko spakować a potem do Filipa.Stęschniłam się za nim.

O 19 mam pociąg do Gdańska.Nienawidzę jeździć pociągiem,autobusem i samolotem.ale muszę.


Jest już 19.Siędzę w pociągu czeka mnie kilka godzin drogi do Gdańska a potem jeszcze do Filipa.Same podróże.Ehh.

Podróż minęa mi szybko bo zasnęłam.W Gdańsku odebrała mnie Mia z swoim chłopakiem.Ponieważ jej chłopak ma samochód.

-Cześć,jak tam u Ciebie gwiazdeczko?-zapytała mnie i mocno przytuliła.

-Wspaniale.A u Ciebie?

-Też.

-O hej Szymon.

-Ojej , zauważyłaś mnie.-powiedizał chłopak Mi.

-No jak widzisz.-zaśmiałam się i wsiadłam do samochodu.Szymon włożył moją walizkę.Pojechaliśmy do domu.

Wchodząc do domu.Krzyknęłam:

-Jestem.
Tato wyleciał z pokoju i mnie mocno przytulił.
Zrobiłmi kolację a ja ją zjadłam.Rozmawialiśmy mniejn więcej do drugiej rano.Wszystko opowiedziałam no oprócz tego ,że mam chłopaka.Jakoś nie lubie się zwierzać z takich spraw.

Nareszcie poszłam się umyć, przebrałam się w piżamę i położyłam się do mojego ukochanego łóżka.Ahh tęschniłam za nim.Od razu zasnęłam.

***KOMENTARZ=MOTYWACJA***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz