Obudził
mnie wzrok Leo-Patrzył się na mnie i nie zorientował się , że od
pół godziny nie śpię.
-Cześć
kochanie-powiedział Leo.
-Witam,
która godzina-odpowiedziałam zaspana.
-Nie
chcesz wiedzieć.-odpowiedział z uśmieszkiem na twarzy.
-No
mów.-nie chciało mi się wsiąść telefon i samej zobaczyć.Tak
wiem jestem leniem.
-Jeste...jest...jest
12-zaśmiał się jeszcze bardziej.
-Ja
pierdziele!!-powiedziałam po polsku.
-Za
pół godziny mam M&G.O mój Boże.Wyskoczyłam z łóżka.Wzięłam
ciuchy i pobiegłam do łazienki.
Leo.
Alex
wybiegła z pokoju do łazienki jak poparzona.Wzięła jakieś ciuchy
i tyle ją widziałem.Ja ubrałem się w czrane rurki i bluzkę z
mojego sklepu.Z tego co wiem Charls z Gabi czekają już w
budynku.Mamy pół godziny i M&G.Lubię te chwile gdy fanki
podbiegają do nas i się przytulają.Nie ogłaszaliśmy nikomu , że
jesteśmy razem.Więc na razie nie ma afery jak była z Charlim z
Gabi.
Wyszliśmy
z hotelu.Mamy jeszcze 15 minut do M&G , więc brawa dla Alex.
To
chyba jej rekord.Wchodząc na posesje klubu widzieliśmy fanki
stojące w kolejce.Nasi ochroniarze odgradzali nam drogę.Jakoś
przeszliśmy.Oczywiście Alex stanęła i zaczęła robić sobie
zdjęcia z fankami co nie mają M&G.Ja w tym czasie poszedłem do
mojej garderoby.Zastałem w niej Charliego i Gabi.
-Gdzie
jest Alex?-zapytała Gabi.
-Stoi
na dworze i robi sobie selfie.-stwierdziłem.
-Coo?-zapytała.
-No
z fankami.-zaśmiałem się.
-A
to wszystko rozumiem , już myślałam , że jest
uzależniona.-powiedziała Gabi.
Alex.
Wchodząc
do klubu zatrzymałam się obok grupy dziewczyn i chłopaków
śpiewających moją piosenkę.Nie wiedziałam co widzę i słyszę.
Podeszłam
obok nich i się przewiałam. Ich miny były bezcenne.Zaczęliśmy się
przytulać i robić zdjęcia.Gdy zorientowałam się , że jest 12:30
pobiegłam do wejścia i udałam się w stronę M&G.Taka kolejka
ludzi.Tyle ludzi chcący zrobić sobie zdjęcie ze mną.Niesamowite.
Po
M&G i koncercie.
Było...po...prostu...WOW.Ludzie
niesamowici.Cała sala podniosła serca.
Ps.Moja
grupa na fb nazywa się "Serduszka Alex".Łza poleciała mi
po policzku.Tyle niesamowitych twarzy.aż na sercu się miło
zrobiło.Po koncercie wsiedliśmy do autobusu chłopaków.Ruszyliśmy
z Wrocławia do Katowic.
Dzień
zaczął się tak samo.M&G,koncert,autobus i podróż do
kolejnego miasta.Tym miastem był Kraków a potem
Częstochowa,Warszawa.Te dni mijały tak samo fantastycznie.Tysiące
fanów i oznaczeń na instagramie ze zdjęciamy ze mną.Ahhh szkoda ,
ze to już minęło.
Jest
już po ostatnim koncercie.Leo z Charlim pojechali do Anglii a Gabi
do swojego domu a ja do Gdańska.Jutro sprawa o rozwó rodziców.Lecz
ja ja jadę się tylko spakować a potem do Filipa.Stęschniłam się
za nim.
O
19 mam pociąg do Gdańska.Nienawidzę jeździć pociągiem,autobusem
i samolotem.ale muszę.
Jest
już 19.Siędzę w pociągu czeka mnie kilka godzin drogi do Gdańska
a potem jeszcze do Filipa.Same podróże.Ehh.
Podróż
minęa mi szybko bo zasnęłam.W Gdańsku odebrała mnie Mia z swoim
chłopakiem.Ponieważ jej chłopak ma samochód.
-Cześć,jak
tam u Ciebie gwiazdeczko?-zapytała mnie i mocno przytuliła.
-Wspaniale.A
u Ciebie?
-Też.
-O
hej Szymon.
-Ojej
, zauważyłaś mnie.-powiedizał chłopak Mi.
-No
jak widzisz.-zaśmiałam się i wsiadłam do samochodu.Szymon włożył
moją walizkę.Pojechaliśmy do domu.
Wchodząc
do domu.Krzyknęłam:
-Jestem.
Tato
wyleciał z pokoju i mnie mocno przytulił.
Zrobiłmi
kolację a ja ją zjadłam.Rozmawialiśmy mniejn więcej do drugiej
rano.Wszystko opowiedziałam no oprócz tego ,że mam chłopaka.Jakoś
nie lubie się zwierzać z takich spraw.
Nareszcie
poszłam się umyć, przebrałam się w piżamę i położyłam się
do mojego ukochanego łóżka.Ahh tęschniłam za nim.Od razu
zasnęłam.
***KOMENTARZ=MOTYWACJA***

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz