piątek, 6 maja 2016

"Always Be Yourself" #10 ~Gdy przyjaciele się spotkają nie patrzą jak się zachowują i jakie odwale mają"

Przytulaliśmy się wieki.A tak na prawdę z kilka minut, no dobra pół godziny.Nie widziałyśmy się ponad 3 miesiące.Nie wiem jak tyle wytrzymałam bez mojej najlepszej przyjaciółki, siostry i wariata , którego kocham nad życie.Traktujemy się jak siostry.Nie takie jak Mia i Ja.My w sumie nie zwracamy na siebie uwagi.Nasz codzienny dialog to : "Hej"  Hej".I tyle.Może czasami pogadamy ale no wiecie.Zawsze gdy coś mi się uda ona próbuje resztę zepsuć.Tak już jest , ale umiem z tym żyć.Nawet już nie przejmuję się tym że czasami rodzice na mnie uwagi nie zwracają i zajmują się Mi'ą.Wracam po północy do domu a oni nic.Pasuje mi to.

Jest 4 rano a my siedzimy na moim łóżku i gadamy o wszystkim i niczym.Leo gadał z Charlim.Denerwował się ,że jeszcze Gabi nie przejechała.Z tego co tu pisze wyjdzie ,że Charlie to psychicznie zakochany nastolatek.Nie jest tak.On po prostu kocha ją bardzo mocno.Chce mi się cholernie spać!.A im nie.Wkurzyłam się i zwaliłam Leo z części łóżka.Zajmował 3/4 więc ja też chce mieć miejsce.(xd)Leo wkurzył się i położył po środku mnie i Gabi.Zaczęliśmy się śmiać.

 Po kolejnym pół godzinnym ataku śmiechu stwierdziliśmy , iż idziemy się przejść.Jest 5 rano ale co tam.Tak ogółem to o 10 mamy próby.Tak mi się nie chce iść na nie.Wolałabym iść spać ale co tam.Wypiję energetyka i będzie spoko.

Jest po piątej.Ubraliśmy się i wyszliśmy.Nie wiem jakim cudem o 5iątej dwadzieścia sześć idąc w stronę starówki spotkałyśmy no o koło 30 fanek BaM.Oczywiście Leondre zrobił sobie z nimi zdjęcia i przytulali się wieczności.W tym czasie ja z Gabi poszłyśmy na ławkę i zaczęłyśmy wspominać dawne czasy i śmiałyśmy się jak idiotki.Może dlatego tyle spojrzeń osób przechodzących obok miało wyraz twrazy"Napiły się czegoś"?. Takie życie raz przechodząc o piątej trzydzieści przez Wrocławską starówkę widzisz starszą Pani co czeka jak jej spożywczak otworzą a raz dwie piętnastolatki
(Ps.Mam urodziny w Sierpniu) które śmieją się jak osoby , które uciekły z psychiatryka.

Jest 6 rano.Wróciliśmy do pokoju i poszliśmy spać.Na 3 godziny.Niby mało ale czuję się wyspana jaki nigdy.Gdy wstałam poszłam do łazienki i ubrałam :
  Od pewnego czasu ubierania w bluzy itp. ubrałam sukienkę.Sama sobie się dziwię ,ze mi się chciało.Potem do łazienki weszła Gabi.Wchodząc z łazienki usłyszałam;

-U Alex,wyglądasz...m..e....mega-wydusił z siebie Leondre.

-Ta jasne!-odpowiedziałam z powagą,a tak na prawdę chciało mi się śmiać z tej sytuacji.Zawsze gdy akurat jest moment ,  o którym marzę.Taka już jestem.Żeby mnie zrozumieć musisz być tak samo szurnięty jak ja.

-Naprawdę , w tej sukience wyglądasz bardzo pięknie.-powiedział mój Leondre.Poprawka nie mój.

-Aha, czyli bez sukienki wyglądam brzydko?- powiedziałam śmiejąc się.

-A tego nie wiem jak wyglądasz bez sukienki-powiedział śmiejąc się.Śmieliśmy się razem a ja dopiero zrozumiałam co powiedziałam.

Gabi wyszła z łazienki a wszedł Leo.

-Ej Alex, Ty i Leo?

-Nie ma Ja i Leondre...

-Ale musi coś być na rzeczy.Spaliście w jednym łóżku.

-To o niczym nie świadczy.

-Ale powiedz czy ci się podoba..bo widzę jak na siebie patrzycie.Coś musi być.

-Jeju nie wiem.Podoba mi się i to mega...

-Co mega ?-zapytał Leo , mam nadzieję że nie słyszał całej rozmowy.

***Leo***

Z toalety wyszła Gabi , przyjaciółka mojej przyjaciółki i dziewczyna mojego przyjaciela.Poszedłem się  przebrać.Słyszałem ich rozmowę.Przez te cienkie hotelowe ściany wszystko słychać.Gabi pytała o mnie.Czy podobam się Alex.Powiedziała że tak.Nie mogę w to uwierzyć.Tak się tym jaram.Żeby nie wyszło ze słyszałem to wychodząc z łazienki powiedziałem :Mega?Co jest mega , chętnie to zobaczę.Te zdanie było bezsensu bo chyba chętnie nie zobaczę siebie a raczej uczucia do siebie.No nie ważne.

Jest 40 po 9 i dopiero wyszliśmy z hotelu.Mamy 20 minut na pokonanie piechotą trasy 40 minutowej.Zarąbiście.Nie zdążymy...chociaż nigdy nie wiadomo.Szliśmy i szliśmy.Ignorowałem telefony Charliego.Nie mogę mu zdradzić co mu "przyniesiemy".

*****W budynku****

Doszliśmy do budynku.Były próby.Charlie był mega szczęśliwy że ma Gabi.Przytulali się i całowali a my z Leo staliśmy przez chyba 1 sekundę i stwierdziliśmy , że pójdziemy do hotelu.Było po próbach a z Charlim i z Gabi omówiliśmy się na 18 do klubu.Potańczyć i takie tam.
Jest 17 więc mieliśmy mało czasu ,że by się ogarnąć.Ja zmyłam makijaż i zrobiłam nowy.Zrobiłam sobie koka i założyłam wianek z stokrotek.A sukienkę założyłam czarną.

I tak , mam blond włosy.

******************
Dziękuje za 600 wyświetleń.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz